Tym razem poruszę temat dotyczący tzw. „etatowców”, czyli osób zatrudnionych w zakładach pracy i to niekoniecznie na ciepłych posadkach. W tym temacie – jak powszechnie wiadomo – aż roi się od różnych problemów. Wiem, że szczególnie jeden z nich może dla nie których wydawać się wręcz nieprzyzwoity, a z kolei dla innych może być godnym uwagi.
Z reguły staram się oddzielać od siebie pojęcia KARIERA i SUKCES. Wiem, że dla wielu znaczą one dokładnie to samo. Ale czy na pewno oznaczają to samo?
Tutaj znajdziesz uniwersalne ZASADY odnoszenia sukcesu.
Słowo kariera stosunkowo jasno definiuje encyklopedia PWN (wydanie sprzed kilku lat).
KARIERA – 1) przebieg pracy zawodowej człowieka w ciągu jego życia (k. zawodowa), 2) przechodzenie jednostki od pozycji niżej cenionych do pozycji wyżej cenionych w społeczeństwie.
A klasyczny przykład skromnej kariery przedstawia się następująco: ktoś pracuje tu i tam, aż do emerytury w kilku zakładach pracy, a może nawet tylko w jednym. Praktycznie nie awansuje, bo i po co? Praca dobra, nie nerwowa, blisko miejsca zamieszkania, zarobki zadowalające – jednym słowem wszystko jest ok.
Jednak nie wszyscy tak mają. I wtedy, co?
Czy zdarzyło Ci się, że szukałeś coś w rodzaju “opieki” dla siebie w firmie? Nie chodzi mi oczywiście o opiekę medyczną
. Mam na myśli opiekę kogoś wpływowego w firmie. Takiego kogoś, o którym mówi się – osobisty protektor. Z tego co wiem, to stosunki międzyludzkie w firmach są dziś bardzo skomplikowane i nie zawsze osobisty protektor jest użyteczny
.
Musisz wiedzieć, że wcale nie jest tak, a przynajmniej nie może być, że rzucisz komuś ot, tak – niby od niechcenia – garść komplementów lub “utniesz” z kimś miłą pogawędkę i na tej podstawie stwierdzisz, że ten człowiek to jest właśnie to i zwiążesz z nim swoją karierę.
Najprawdopodobniej w takim przypadku ocenisz go zbyt powierzchownie. Możesz uważać, że wygląda na ambitną i wpływową osobę. Absolutnie tak NIE postępuj. Poznaj go najpierw dokładniej. Postaraj się dostrzec w nim „coś” dobrego i wartościowego. Nie bez znaczenia jest poznanie jego słabych i mocnych stron. Miej na uwadze fakt, że takie poznawanie kogoś wymaga nieco dłuższego czasu.
No i bądź też świadomy pewnych zagrożeń.
Ok., rozumiem, że być może próbujesz związać z kimś swoją karierę, bo np. czujesz, że Twoje zdolności są raczej nie wystarczające, aby w ogóle cokolwiek osiągnąć w firmie. A o zrobieniu kariery już nie wspomnę.
Wiedz też, że „podczepienie się” pod kogoś rodzi za sobą pewne ryzyko. No cóż, przecież wspomniani wcześniej protektorzy raz są, a raz ich nie ma. Może być tak, że zwiążesz się z takim człowiekiem (osobistym protektorem) tak bardzo, że gdy przykładowo zwolnią go z pracy, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że i Ty także będziesz musiał/a odejść (po prostu “polecisz na bruk” razem z nim).
Myślę, że temat jest na tyle rozwojowy, że przynajmniej warto poświęcić mu jeszcze trochę miejsca w następnym wpisie.
