Wygląda na to, że sporo czasu minęło od ostatniego mojego wpisu. Wiem, że niektórzy z moich czytelników wręcz byli pewni, że po prostu „wypaliłem się” i nie mam już nic do powiedzenia (do pisania). I w tym miejscu muszę ich rozczarować (tych co tak myśleli). Na temat biznesu można naprawdę dużo mówić, a tym samym dużo pisać.
Oczywiście nie na tym rzecz polega, aby przegadać ileś tam czasu i nic, a może jeszcze „lać wodę”; TUTAJ TRZEBA DZIAŁAĆ!!! Jeszcze nikomu tzw. „manna nie zleciała z nieba” od samego gadania. Może umówmy się tak: ja piszę – przekazuję Ci swoją wiedzę, a Ty czytasz i działasz, stosując się do moich wskazówek (albo nie).
Więc „ciągniemy” dalej.
Z reguły jest tak, że sporym problemem jest wybór tego co chcesz robić. Postaram się Ci pomóc w tym wyborze choć nie nastawiaj się na to, że powiem Ci: prowadź skup butelek, czy w ogóle skup szkła, poszukaj przed tym zbyt bo to jest lub będzie dobry interes (UWAGA! to wymyślony przeze mnie przykład).
Czynność, którą będziesz w przyszłości wykonywał powinna, a wręcz MUSI przynosić Ci satysfakcję – obok oczywiście zadowalających Cię profitów finansowych. Będziesz przecież sporo czasu przebywał w pracy (przynajmniej na początku „rozkręcania” własnej firmy-pilnowanie interesu), ale do czasu. Pamiętaj o delegowaniu obowiązków, o którym pisałem już wcześniej.
Rób więc to co lubisz bo taka postawa będzie wręcz sprzyjać osiąganiu przez Ciebie sukcesu.
Niewątpliwie dla wielu problemem jest niewystarczający kapitał początkowy lub nawet jego całkowity brak. I co z tym zrobić? Przyznaję, to może być problem, ale nie pozwól, aby przysłonił Ci Twoje zamiary. Masz przecież świetny pomysł i jeszcze „coś”. Tym „czymś” jest Twoja wcześniej nabyta wiedza i nierzadko doświadczenie.
Jakie?
Często zawodowe i życiowe. A jeśli go nie masz to skorzystaj z tego bogactwa od kogoś bliskiego. Niestety miej też na uwadze to, że może Ci nie „wyjść” Twój biznes (przynajmniej za pierwszym razem). Z ryzykiem niepowodzenia musisz się mimo wszystko liczyć. Możesz jednak je zminimalizować.
Jak?
Dobrą radę Ci dam…….. nie oddalaj się od swoich zainteresowań, od tego co lubisz i umiesz najlepiej, a więc od tego na czym się tak naprawdę znasz – i…. nie oddalaj się od swoich marzeń. Wiem, że tak czy inaczej będziesz musiał się wielu rzeczy nauczyć, wiele jeszcze na sobie doświadczyć To będzie Twoje nowe doświadczenie i tę naukę przyjmuj z pełną pokorą.
Byłoby dużym błędem z Twojej strony, gdybyś chciał wręcz usunąć ze swojego życia dokładnie to co już umiesz. Wykorzystaj więc swoje umiejętności. Niech teraz Twoja wiedza pracuje na Ciebie, a nie jak dotychczas to było – Ty pracowałeś na swoją wiedzę i doświadczenie.
Czas to zmienić. Więc zrób to! Do dzieła! Zacznij działać!