Trafny wybór – to dobry początek

By Jarek Ciesielski

 

Prawdopodobnie wszyscy przedsiębiorcy, a już na pewno przynajmniej ich znaczna część zgodzi się ze mną, że kiedy już tak bardzo zapragniesz własnego biznesu i w końcu przystąpisz do realizacji swojego pragnienia to musisz, a przynajmniej powinieneś między innymi „przestawić” swoje myślenie na język liczb.

 

Wyobraź sobie, że drogą Twojego życia są ……. tory kolejowe. W którymś momencie na tych torach pojawia się zwrotnica. Od tego miejsca musisz zadecydować, którą drogą pojechać. Jak to zwykle bywa, masz z reguły do wyboru dwie drogi:

1.      Możesz jechać niezmiennie cały czas tą samą drogą nie przestawiając zwrotnicy.

2.      Możesz też przestawić zwrotnicę i pojechać innym torem – w nieznane.

 

Celowo dodałem zwrot „w nieznane”. Bo tak naprawdę to rzeczywiście ta nowa droga może okazać się jedną wielką niewiadomą, ale czy tak naprawdę nie możesz nic zrobić?

 

Nietrudno zgadnąć, że ta nowa droga to Twój biznes, który w zasadzie prędzej czy później stanie się jakby treścią Twojego życia. Oczywiście bez przesady. W którymś wpisie pisałem, że przecież praca to nie wszystko. Pracujesz po to, aby zarabiać na godne życie. Ponadto niemal wszystkie wpisy w moim blogu poświęcone są temu, abyś się solidnie przygotował do tej nowej drogi, która nazywa się MÓJ BIZNES.

 

Pewnie jeszcze ciekawi Cię, co z tymi liczbami?

 

Otóż Twój biznes będzie wiązać się na pewno ze zmianą Twojego dotychczasowego życia, a więc i Twoje myślenie także powinno być „biznesowe”. Oczywiście nie dajmy się zwariować, ale z pewnymi zmianami w Twoim dotychczasowym życiu musisz się liczyć.

 

Zakładam, że dotychczas pracowałeś na etacie. Było fajnie, ale mimo wszystko coś Ci brakowało, coś Ci jednak nie pasowało. Nieraz zapewne pomyślałeś sobie, że gdybyś tak zarabiał dwa, albo trzy razy więcej to wiele rzeczy byłoby dla Ciebie bardziej osiągalne.

 

No tak, ale czy na pewno? Dokonywałeś kiedyś jakichkolwiek obliczeń? „Bawiłeś się” liczbami? Przypuszczam, że gdybyś pokusił się na jakieś tam obliczenia wyszłoby Ci, że nie na wszystkie Twoje zachcianki by Ci starczyło nawet jakbyś dostał kilkukrotną podwyżkę.

 

Pewnie warto by było przeprowadzić coś w rodzaju wyceny swoich marzeń – dom, luksusowy samochód, a może podróże po świecie. Taki zabieg powinien Ci pomóc w poszukiwaniu najbardziej odpowiedniego (czyt. dochodowego) biznesu.

 

Może niekoniecznie chodzi tutaj o pełną realizację Twoich marzeń, ale jednak byłoby warto być zorientowanym czego możesz się spodziewać po swoim biznesie więc przeliczaj, analizuj, porównuj, a do tego planuj.

 

Niech liczby nie będą Ci obce.

Dodaj komentarz